19 września 2008

Przystanek śniadanie...

Różne drogi nas prowadzą,
lecz ta, która w przepaść rwie,
jeszcze nie, długo nie!


Na temat pogody nie powiem nic nowego, bo nie raczyła się zmienić. Dobra wiadomość jest taka, że nie mam czasu na nią narzekać. Zła wiadomość jest taka, że nie mam czasu się w ucho podrapać. :/ A o co chodzi? O kilogramy buraczków, które już za mną i kilogramy jabłek, które przede mną. Uff..

O wilku mowa, Rodzicielka wróciła ze sklepu i koniec tego dobrego. A właśnie, Rodzicielka ma dziś urodziny. 22, żeby nie było. Dziwne mieć Rodzicielkę w tym samym wieku ;P No ale skoro Głowa Rodziny ma 27, to tak by wynikało z tego rachunku ;P To ja się już nie będę rozwodzić, bo Rodzicielka i tak pewnie się nie dowie, że tak Jej pamięć tu uczciłam, a jak Jej zaraz nie pomogę, to mi na pewno wypomni

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz